Czyn i intencja mają absolutny prymat nad deklaracją i formą. Lepiej być zbuntowanym w słowach, ale ostatecznie czynić dobro, niż deklarować pełne posłuszeństwo i nie robić nic. Ślepe, werbalne posłuszeństwo bywa maską dla egoizmu. Etyka oparta tylko na „słuchaniu rozkazów” i formalnej poprawności (jak u drugiego syna) często zawodzi w kluczowych momentach, bo nie angażuje serca ani sumienia.
"Jak Kali ukradnie konia to dobrze a jak Kalemu ukradną konia to niedobrze". Moralność Kalego z "Pustyni i w puszczy" jak widać obowiązuje aż po dzień dzisiejszy.
R Waleczny Ksiądz Tadeusz pojechał na studia do Niemiec z woli Kościoła/Biskupa/. Jak sam opowiada widział siebie gdzieś na zwykłej parafii w Polsce ale kiedy Biskup kazał jechać do Niemiec to pojechał. Dzięki temu mamy dzisiaj wspaniałego kapłana , który wie i rozumie co sam mówi.
sługa Boży Karol Wojtyła był romantycznym Polakiem i romantycznym Katolikiem. Ile wiedział a ile nie wiedział to tylko Pan Bóg dzisiaj może osądzić. Nie mamy bezpośredniego wglądu w sumienie Karola Wojtyły. Pan Grzegorz Braun zdaje sobie doskonale sprawę z roli jaką odegrał Karol Wojtyła na scenie politycznej Rzeczypospolitej Polski. Proszę w to nie wątpić.
Norbert Hamziuk Wiara jest jedną z Boskich Cnót. Sama wiara nie jest Objawieniem Bożym. Łaska wiary katolickiej pomaga nam zrozumieć Objawienie Boże. Przypominam, że jestem rdzennym Katolikiem z łacińskiej cywilizacji.
Norbert Hamziuk Łaska wiary sama w sobie nie jest religijna. W katolicyzmie religijność człowieka jest współpracą człowieka z Boską cnotą wiary. Sama łaska katolikowi nie wystarcza do zbawienia rozumnemu katolikowi. Koniecznie trzeba współpracować z łaską Bożą.