Tatiana Biełous. Wskrzeszona w kostnicy po 72 godzinach pobytu w raju i piekle.
Powitanie przez Pastora:
Pastor: Dobry wieczór, przyjaciele! Chwała Bogu! Należymy do cerkwi „Światło Prawdy” (ros. «Свет истины») miasta Charkowa. Gościmy dzisiaj Panią Anisimową (po mężu Białous) siostrę Tanię. To, co ona dzisiaj wam opowie, to rzeczywiście jest wielki Cud Boży i przesłanie z Niebios dla każdego żyjącego na ziemi.
Przedstawienie się, lata młodzieńcze, pisanie artykułu o tym, że Boga nie ma
Tatiana: Drodzy przyjaciele! Witam was Miłością Pana naszego Jezusa Chrystusa. Jak pastor już mnie przedstawił, jestem Białous Tatiana Michajłowna, w panieństwie Anisimowa. Wierząca od 16,5 roku. W 17 roku życia objawił mi się Pan Bóg. Wyrosłam w rodzinie oficera wojsk ochrony pogranicza. Tata marzył o chłopcu, urodziła się dziewczynka. Wychowywano mnie jak chłopca. Nie mając 17 lat byłam mistrzem sportu w koszykówce i mistrzem sportu w motokrosie. Strzelałam ze wszystkich rodzajów broni osobistej. Niekiedy celnie, niekiedy niezbyt, ale strzelałam. Było pięknie, wspaniale; byłam …Więcej
Dalej o swym wskrzeszeniu opowiada Tatiana Biełous:
… Ale usłyszałam, że jeszcze ktoś krzyczy. Otworzyłam oczy. Myślę : "Kto to może krzyczeć?". I zobaczyłam: pokój, kafelkowe ściany. Na podłodze siedzi kobieta w białym fartuchu, fartuch mokry. Obok leży przewrócone wylane wiadro, mop do mycia podłogi. A ona siedzi i tak pokazuje ręką: "E-e, e-e-e". Ona nie tylko krzyczy, ale i jęczy.
Usiadłam. Źle widziałam. Zrozumiałam: nie zaszyto mi głowy. Mówię: „Czemu krzyczysz?" . O, lepiej było nie pytać. Biedna kobieta zrobiła się biała jak ściana. Mówię do niej: "Nie bój się. Nie krzycz." Ale ona na czworakach tak szybciutko – szybciutko, do drzwi. Wypełzła.
Zrobiło mi się zimno. Zaczęłam się rozglądać i zobaczyłam, że jestem przykryta tylko jednym prześcieradłem. Na nodze zielenią brylantową napisany jest numer historii choroby. Na drugiej - imię i nazwisko oraz data śmierci. Wiedziałam, jak się postępuje z umarłymi. Jestem lekarzem. Spędziłam nie jeden dzień w kostnicy, kiedy zdawałam egzaminy z anatomii i chirurgii. „Ale dlaczego tu jestem?” – pomyślałam. Przecież dopiero co byłam na Niebiosach. Ach, tak, Pan powiedział: "Ty wrócisz”.
O Płaskiej Ziemi
----------------------------
Wizja ziemi
Zobaczyłam – niebo się rozstąpiło i zobaczyłam całą ziemię, od „krańca do krańca”, jak pisze Biblia. Doskonale wiedziałam, że ziemia jest okrągła, że mapy sporządza się w rzucie merkatowskim. Wszystko to wiem, ale to, co zobaczyłam, nie mógł nawet merkator sobie przedstawić podczas sporządzania map. Zobaczyłam nie tylko całą ziemię równocześnie, zobaczyłam każdego człowieka. Dachy na domach były jakby zdjęte. W jednych domach ludzie spali, w innych się bawili, w trzecich pracowali. Każde słowo było zapisywane albo przez Anioła, albo przez demona, którzy szli za człowiekiem. Każda myśl była wyświetlana jak na ekranie i zapisywał ją albo Anioł, albo demon.
2 więcej komentarzy od stanislawp
Acha.. co widziała Tatiana jak wyszła z ciała?
Widziała płaską ziemię od krańca do krańca.
Czy boicie się przeczytać to świadectwo?
Tatiana była wskrzeszona.
I dalsze perypetie, kiedy jej mąż stracił z tego powodu pracę marynarzą na statku w Związku Sowieckim!
Zaraz wam wkleję opis płaskiej ziemi... ale przeczytajcie sami całe świadectwo Tatiany.
Kim była Tatiana? Zbór Ewangelicki, Zielonoświiątkowców!
Powiem jako lekarz, jeżeli usłyszałabym o tym wydarzeniu z boku, to bardzo bym wątpiła. Bardzo bym wątpiła.
''...A gdy na trzeci dzień, w poniedziałek, przyjechała moja rodzina z trumną, powiedziano im: „Rozumiecie Państwo, taka sprawa – ciała nie ma.” – „Jak to nie ma? – dziwi się rodzina, - A gdzie się podziało to ciało."- "Ono jest żywe. Ono ożyło.” - „Dlaczego wyśmiewacie się z ludzi? – Tutaj takie nieszczęście, a wy żartujecie? Jak trup po trzech dniach może ożyć?”– krzyczała moja mama. "Może" – to mój mąż krzyczał: "Przecież mówiłem: ona wróci! I ona wróciła! Wszystko w porządku."
''...Kiedy w domu przestawiano meble, żeby kiedy przywiozą trumnę, postawić ją na pożegnanie, mąż mówił: „Nie ruszajcie, nie ruszajcie. Tatiana przyjedzie i sama wszystko porozstawia.” A maja matka mówiła: „Doczekałam się – córka zmarła, a zięć zwariował."
Biedne dzieci. Mieliśmy jeszcze dwoje niezamężnych dzieci. Troje już miało własne rodziny . A dwoje - 12 i 13 lat. Byli w domu. Biedne dzieci – wpierw im się mówi: mama zmarła, a potem: mama żyje. Ale im bardziej odpowiadał drugi wariant...''
Tatiana Biełous. Wskrzeszona w kostnicy po 72 godzinach pobytu w raju i piekle.
Tatiana Biełous. Wskrzeszona w kostnicy po 72 godzinach pobytu w raju i piekle.