Panie Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości. Zanurzam w Twojej Krwi siebie samego. Wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem. Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie. Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek. Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku. Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie. Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc. Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła św. i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi. Oddaję siebie samego do pełnej dyspozycji Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen.
Już kiedyś tą historią się podzieliłem. Jednak 2-go lutego każdego roku szczególnie pojawia się w mojej pamięci. Gromnica przypomina mi zawsze jedno wydarzenie z początków mojego kapłaństwa, a więc sprzed kilku lat. W dniu święta Ofiarowania Pańskiego tradycyjnie poświęciłem świece. Potem po Mszy Świętej rozmawiałem z bardzo sympatyczną staruszką, która trzymała w ręce niewielką gromnicę. Zwróciłem na nią uwagę: „Ta gromnica to chyba już wiekowa”. Odpowiedziała mi, że faktycznie ma długą historię i jest dla niej bardzo ważna. Właśnie przy tej gromnicy odchodziła jej babcia, tata, siostra, a mama umierając sama trzymała ją w ręce. Na koniec opowieści dodała: „Chciałabym, żeby przy mnie też ktoś ją zapalił”. Minęło kilka miesięcy, może pół roku. Od jakiegoś czasu wspomniana kobieta nie pojawiała się w kościele. Któregoś wieczoru zadzwonił jej syn z prośbą, abym przyjechał do mamy z ostatnią posługą, bo prawdopodobnie niebawem umrze. Wziąłem święte oleje, Pana Jezusa i …Więcej
Gromnica - świeca nieco zapomniana. W święto Ofiarowania Pańskiego, zwane u nas świętem Matki Bożej Gromnicznej, mniej ludzi niż niegdyś przychodzi do naszych kościołów, by poświęcić świece. Do niedawna przychodziło więcej. Świece wykonane z pszczelego wosku, zwane gromnicami, były ze czcią przechowywane w każdym domu i często zapalane – wówczas, kiedy nadciągały gwałtowne burze, gradowe nawałnice, wybuchały pożary, groziła powódź, a także w chwili odchodzenia bliskich do wieczności. Były one znakiem obecności mocy Chrystusa – symbolem Światłości, w której blasku widziało się wszystko oczyma wiary. Wprawdzie wilki zagrażające ludzkim sadybom zostały wytrzebione, ale na ich miejsce pojawiły się inne zagrożenia. Dziś trzeba prosić Matkę Bożą Gromniczną, by broniła przed zalewem przemocy i erotyzacji płynących z ekranów telewizyjnych i kolorowych magazynów, przed napastliwością sekt, przed obojętnością na los bliźnich, przed samotnością, przed powiększającą się falą ubóstwa, …Więcej
"W święto Ofiarowania Pańskiego, zwane u nas świętem Matki Bożej Gromnicznej, mniej ludzi niż niegdyś przychodzi do naszych kościołów, by poświęcić świece. Do niedawna przychodziło więcej." --- I nowoczesny kler jak zwykle wiecznie zdziwiony. A to dopiero początek owoców "nowej Pinćdziesiątnicy" i "nowego adwentu" jakie będą zbierali.
KONKUBINAT Konkubinat to wspólne życie mężczyzny i kobiety jako małżonków, bez przyjęcia sakramentu małżeństwa. Konkubinat jest grzechem (CUDZOŁÓSTWEM) przed Bogiem, obrzydliwością przed Kościołem i publicznym skandalem przed społeczeństwem. MAŁŻEŃSTWO CYWILNE Ponieważ małżeństwo jest sakramentem, jego zawarcie między chrześcijanami całkowicie wykracza poza jurysdykcję cywilną. W małżeństwie między chrześcijanami umowy nie można oddzielić od sakramentu, ponieważ małżeństwo jest tą samą naturalną umową, którą Jezus Chrystus podniósł do rangi sakramentu. Dla chrześcijanina nie może więc istnieć prawdziwe małżeństwo, które nie jest sakramentem. Dla chrześcijan ważne jest tylko małżeństwo religijne, a kto nie zawarł małżeństwa w Kościele, nie jest żonaty. W związku z tym dla chrześcijanina tak zwane małżeństwo cywilne nie jest ważnym małżeństwem i jest nieważne, nawet jeśli jest traktowane jako zwykła umowa. Jeśli zawrze się je z powodu obowiązku lub konieczności cywilnej,…Więcej
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami: «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie». - Mt 5, 1-12a …………………………………………………. Jezus zaczyna …Więcej
Jednym z najbardziej charakterystycznych kryzysów współczesnej kultury nie jest brak opinii, lecz brak zdolności do sporu. Nigdy wcześniej ludzie nie wypowiadali się tak często, tak publicznie i tak szybko. A jednak coraz rzadziej potrafią się naprawdę różnić bez pogardy, bez uprzedmiotowienia rozmówcy, bez moralnego linczu. Spór, który kiedyś był formą wspólnego poszukiwania prawdy, dziś coraz częściej zamienia się w walkę o dominację. Problem zaczyna się od zmiany celu rozmowy. W sporze nie chodzi już o zrozumienie drugiej strony ani o sprawdzenie własnych racji, lecz o wygraną. Media społecznościowe uczyniły z dyskusji spektakl, w którym liczy się liczba reakcji, ostrość riposty i siła emocji. Szacunek nie przynosi zasięgów. Umiar nie budzi aplauzu. Najszybciej nagradzana jest agresja, nawet jeśli jest intelektualnie pusta. W takim klimacie różnica poglądów przestaje być czymś naturalnym, a zaczyna być traktowana jak zagrożenie. Kto myśli inaczej, nie jest już rozmówcą, lecz …Więcej
Święta Maria Egipcjanka Była uzależniona od seksu. Nie odczuwała wstydu. Żyła tylko dla przyjemności. Kościół nazywa ją teraz Świętą Marią Egipcjanką. Maria opuściła dom w młodym wieku i spędziła 17 lat, żyjąc w skrajnej żądzy. Później przyznała, że nie robiła tego nawet dla pieniędzy – po prostu nie mogła przestać. Rządziło nią pożądanie. Grzech wydawał się czymś normalnym. Pewnego dnia, z ciekawości (a nie z pobożności), dołączyła do grupy pielgrzymów udających się do Jerozolimy na ucztę. Podążyła za pielgrzymami do Bazyliki Grobu Pańskiego – ale stało się coś dziwnego. Próbowała wejść. I niewidzialna siła ją powstrzymała. Trzy razy próbowała. Trzy razy została odepchnięta. Stojąc na zewnątrz, oszołomiona i wstrząśnięta, Maria spojrzała na wizerunek Najświętszej Maryi Panny i wyszeptała desperacką obietnicę: „Jeśli pozwolisz mi wejść, zmienię swoje życie”. Tym razem drzwi się otworzyły. W kościele Maria zalała się łzami. Po raz pierwszy wyraźnie dostrzegła swój …Więcej
Żadne kazanie nie jest tak budujące jak dobry przykład.. Niech nasze życie będzie dobre – dla nas i dla innych. Bóg dopełni reszty."... Nie traćcie czasu, czyńcie dobro i to wiele dobra, a nie będziecie nigdy żałowali żeście je uczynili "_Umieć być wdzięcznym _ 31 stycznia - wspomnienie św. Jana Bosko_ Ksiądz Bosko pomagał sierotom, młodym ludziom, którzy nie mieli, gdzie mieszkać, musieli ciężko pracować, aby mieć co jeść. Nikt się nimi nie interesował, nikomu na nich nie zależało. Wśród wielu rzeczy, które im przekazywał było też wyrażanie wdzięczności za dobro, które otrzymali. Bo dobro było przecież obecne w ich życiu. W ten sposób ks. Bosko zmieniał ich świat na lepszy. W dniu dzisiejszym przypada wspomnienie św. Jana Bosko. Ojciec Święty Jan Paweł II w setną rocznicę jego śmierci powiedział o nim: "doszedł do całkowitego oddania się młodzieży, często pośród największych trudności, dzięki szczególnej i głębokiej miłości, to jest dzięki owej wewnętrznej mocy, która …Więcej
Podpisz apel: Stop Niszczeniu Małżeństwa - Podpisz petycję! Chociaż w przekazie medialnym projekt przedstawiany jest jako konieczność wynikająca z wyroku TSUE, rzeczywisty zakres tego orzeczenia nie uzasadnia tak głębokiej ingerencji w polskie prawo. To tylko pretekst do zaspokojenia żądań ideologicznych mniejszości. Nie daj się zwieść manipulacjom, które uderzają w suwerenność państw członkowskich. Podpisz petycję i broń prawdy o małżeństwie zapisanej w Konstytucji RP!
Celibat kapłański bywa dziś przedstawiany jako anachronizm, ciężar nie do uniesienia albo źródło kryzysów Kościoła. Coraz częściej podważają go nie tylko krytycy chrześcijaństwa, ale także sami wierzący, traktując go jako przepis czysto dyscyplinarny, który można by łatwo zmienić „dla dobra Kościoła”. Problem polega na tym, że w tych dyskusjach bardzo rzadko dotyka się istoty celibatu. Mówi się o funkcjonalności, psychologii, statystykach, a zapomina się o jego głębokim znaczeniu duchowym. Celibat nie jest negacją małżeństwa ani pogardą dla ludzkiej miłości. Przeciwnie, zakłada, że miłość jest tak poważna, iż nie da się jej przeżywać połowicznie. Kapłański celibat jest znakiem całkowitej dyspozycyjności wobec Boga i Kościoła. Jest odpowiedzią na wezwanie, które nie mieści się w logice „i to i to”, lecz w logice „wszystko albo nic”. Jezus sam wskazuje na tę drogę, mówiąc o tych, „którzy dla królestwa niebieskiego sami pozostają bezżenni” (Mt 19,12). Jest to szczególne …Więcej
Dużo ciekawszy byłby artykuł dlaczego posoborowi duchowni (jest to dużo większa skala niż odejście takiego Kralki) porzucają posoborowy erzac i albo odchodzą w duszpasterstwa tradycyjnie katolickie czy to w SSPX czy poza nim. Jednak fronda woli tematy zastępcze czyli bicie piany i rozdzieranie szat, które nic nie daje. Weźmy ten tekst Chmielewskiego. Byłby on, podobnie jak teksty takiego, dajmy na to, Terlikowskiego, zabawny, gdyby nie w sumie poważny temat. "To tylko jeden przykład, ale typowy dla magicznego sposobu myślenia duchowości charyzmatycznej.Narracja tego rodzaju powinna wzbudzić natychmiastową czujność przełożonych." --- Litości, panie Chmielewski. Przełożeni ks. Kralki tkwią od 10-leci w neo-modernistycznej rewolucji i przypominającym jako żywo protestanckie hasła z XVI w. (wtedy to się nazywało "szczyre słowo Boże") paradygmacie "nowej ewangelizacji", więc dlaczego mieliby zwracać uwagę na ks. Kralkę tylko dlatego że jest troszeczkę bardziej od nich postępowy i …Więcej
STYCZNIA - WSPOMNIENIE BŁ. BRONISŁAWA MARKIEWICZA Do grona tych, którzy w swoim życiu odznaczali się szczególną pobożnością maryjną, a których Kościół wyniósł do godności świętych czy błogosławionych, zaliczyć możemy wspominanego dziś założyciela Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła, którego zwykło określać się mianem "polskiego Jana Bosko". Mowa o bł. Bronisławie Markiewiczu. Urodził się 13 lipca 1842 r. w Pruchniku koło Jarosławia i to właśnie z domu rodzinnego wyniósł uformowanie w wierze i głęboką pobożność maryjną, które zaowocowały późniejszym wyborem drogi kapłańskiej. Studiował pedagogikę, filozofię i historię we Lwowie oraz na Uniwersytecie Jagiellońskim, ponieważ bardzo chciał poświęcić się w przyszłości pracy z młodzieżą. Był proboszczem w różnych parafiach. Wykładał również teologię pastoralną w seminarium duchownym w Przemyślu. Z czasem ks. Bronisław odkrył w sobie powołanie do życia zakonnego. Wyjechał więc do Włoch i tam wstąpił do salezjanów.…Więcej
O Matce Bożej bł. Bronisław pisał m.in. "Wszystkie łaski, jakie Pan Bóg nam udziela, spowodowane są wstawiennictwem Maryi (…) albowiem Maryja jest pośredniczką litościwą, która wszystkich pragnie zbawić. Ona jest pośredniczką potężną".
Patronka dnia dzisiejszego, bł. Bolesława Lament podpowiada. BÓG MOŻE WSZYSTKO. Nie bój się niczego oprócz grzechu. Dziś jej wspomnienie oraz 80. rocznica śmierci. Bolesława Maria Lament (ur. 3 lipca 1862 w Łowiczu, zm. 29 stycznia 1946 w Białymstoku) – polska zakonnica, założycielka Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny, błogosławiona Kościoła katolickiego.
Gniew jest jedną z najbardziej niezrozumianych emocji. Współcześnie podejście do niego waha się między jego demonizowaniem a bezrefleksyjnym usprawiedliwianiem. Z jednej strony słyszymy, że gniew jest czymś złym, niecywilizowanym i destrukcyjnym. Z drugiej, że należy go „wyrażać”, „wyrzucać z siebie” i traktować jako formę autentyczności. Obie postawy omijają sedno. Gniew sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły. Jest sygnałem. I jak każdy sygnał domaga się odczytania, nie tylko rozładowania. Gniew rodzi się tam, gdzie zostaje naruszona granica, gdy dzieje się niesprawiedliwość, gdy prawda jest gwałcona, czy gdy godność, nasza lub czyjaś, zostaje zlekceważona. W tym sensie gniew jest reakcją moralną. Nieprzypadkowo Pismo Święte nie usuwa go z ludzkiego doświadczenia. Bóg nie jest przedstawiony jako obojętny obserwator zła, lecz jako Ten, który reaguje. A Jezus, który jest „cichy i pokornego serca”, potrafi także zapłonąć gniewem wobec obłudy i profanacji świętości. Problem zaczyna …Więcej