Armia_Reszty
00:21

Podobno 5 milionów Argentyńczyków wyszło na ulice w związku z wygraną Mistrzostw Świata.
Moja opinia: czy wyszło gdziekolwiek tylu ludzi, gdy mordowano ich szprycami? Gdy więziono w domach, kazano nosić kagańce? Gdy zamykali kościoły, podpalali je? Gdy paliwo drożało, ceny szły w górę jak szalone? Teraz, gdy dalej to trwa, a ludzie z jakimiś kalmarami w żyłach padają jak muchy? Gdy demokracja zanika, światem rządzą korporacje i jawni szaleńcy, z fałszywym papieżem włącznie?
Bogiem ludzi może być nawet piłka nożna, coś zupełnie nie mającego znaczenia. ZUPEŁNIE Ale nie jest im Bogiem Chrystus. Nie, ludzkość nie pragnie dzisiaj sprawiedliwości i wolności, ale chleba i igrzysk. Mamona, wygoda - to bożek. A nie da się dwóm panom służyć...

12,1 tys.

W sedno, upadek cywilizacji .
Podejrzewam, że my równie płyniemy na tym samym statku