Monsanto pozywa producentów szczepionek przeciwko C-19, zarzucając im naruszenie praw autorskich
Dr. Nicolas Hulscher – „ Od Cyklonu B do glifosatu i mRNA”Od Cyklonu B do glifosatu i mRNA: Bayer twierdzi, że śmiercionośne szczepionki na COVID-19 powstały w oparciu o opatentowaną przez niego technologię GMO z lat 80. XX wieku — i teraz domaga się swojej części w wysokości 93 miliardów dolarów.
W wydarzeniu, które doskonale oddaje absurd ery COVID, Bayer (Monsanto) złożył federalne pozwy przeciwko firmom Pfizer, BioNTech, Moderna i Johnson & Johnson , zarzucając im nielegalne wykorzystanie opracowanej przez Monsanto technologii mRNA do produkcji „szczepionek” przeciwko COVID-19. Te same zastrzyki, które doprowadziły do masowych zgonów , są obecnie przedmiotem zaciętych sporów patentowych dotyczących metod inżynierii genetycznej opracowanych pierwotnie dla upraw genetycznie modyfikowanych w latach 80. XX wieku.
Zgodnie ze złożonym pozwem , naukowcy z Monsanto opracowali pionierskie techniki stabilizacji mRNA poprzez usuwanie destabilizujących sekwencji genetycznych i zastępowanie ich alternatywnymi kodonami w celu wymuszenia wyższej ekspresji białka – metody te, jak twierdzi pozew, były niezbędne do nadania białku kolca COVID-19 przydatności jako antygenu szczepionkowego. Firmy Pfizer i BioNTech są oskarżone o przeprojektowanie genu kolca SARS-CoV-2 przy użyciu tego opatentowanego podejścia , polegającego na usunięciu około 100 destabilizujących sekwencji, aby zapewnić, że mRNA nie ulegnie degradacji przed 'wytworzeniem dużych ilości białka kolca'.
Bayer twierdzi, że Moderna zastosowała tę samą metodę stabilizacji mRNA, opracowaną przez Monsanto, w swoim produkcie Spikevax. Według Bayera, Moderna usunęła podobną liczbę destabilizujących sekwencji genetycznych z genu kolca SARS-CoV-2 i zastąpiła je alternatywnymi kodonami, aby przedłużyć stabilność mRNA i wywołać ekspresję białka kolca na wysokim poziomie – kroki, które według firmy zostały podjęte bez zezwolenia.
Bayer złożył również oddzielny pozew federalny przeciwko firmie Johnson & Johnson , twierdząc, że w jej szczepionce na COVID-19 wykorzystano tę samą opatentowaną metodę inżynierii genetycznej GMO – bez pozwolenia – w celu stabilizacji i wzmocnienia ekspresji białka kolczastego.
Moralny autorytet Bayera w tym sporze jest zerowy. Firma była główną spółką zależną IG Farben , kartelu, który dostarczał Cyklon B do nazistowskich obozów zagłady. Dziś ta sama korporacja pozywa o tantiemy z tytułu metod inżynierii genetycznej, stosowanych obecnie w śmiercionośnych kampaniach masowych iniekcji.
Witamy w świecie klaunów. Nicolas Hulscher, magister zdrowia publicznego Epidemiolog i administrator fundacji McCullough Foundation Monsanto Sues COVID-19 Vax Manufacturers, …
Bayer i jego oddział Monsanto pozywają producentów szczepionek przeciwko COVID-19, twierdząc, że wykorzystali w swoich szczepionkach technologię opracowaną i opatentowaną przez Monsanto w latach 80. XX wieku.
TYLER DURDEN, Zachary Stieber, The Epoch Times
Pfizer-BioNTech i Moderna uwzględniły tę technologię w swoich szczepionkach, aby zwiększyć stabilność kwasu rybonukleinowego informacyjnego (mRNA), „a tym samym zdolność szczepionek do nadawania odporności na wirusa” – stwierdzili prawnicy Bayer i Monsanto w pozwach, które wpłynęły 6 stycznia do sądu amerykańskiego w Delaware. Firma Bayer nie była zaangażowana w produkcję ani wytwarzanie szczepionki przeciwko COVID-19.
Bayer oświadczył, że nie zamierza ingerować w produkcję szczepionek przeciwko COVID-19, które są nadal wytwarzane i sprzedawane, ale stwierdził, że sąd powinien przyznać mu odszkodowanie, opisując oskarżonych jako osoby, które „osiągnęły znaczne zyski z naruszania praw autorskich do szczepionek na całym świecie”.
„Powodowie mają prawo do odszkodowania w wyniku naruszenia przez pozwanych ... patentu w kwocie, która zostanie ustalona i która będzie wystarczająca, aby zrekompensować powodom naruszenie przez pozwanych, lecz w żadnym wypadku nie mniejsza niż rozsądna opłata licencyjna za korzystanie z opatentowanego wynalazku przez pozwanych, wraz z odsetkami i kosztami ustalonymi przez Sąd”, z wyjątkiem aktów naruszenia objętych jednym prawem federalnym, jak podano w dokumentach.
Według raportów firm Pfizer, BioNTech i Moderna zarobiły miliardy dolarów na swoich szczepionkach przeciwko COVID-19 w czasie pandemii. Na przykład Pfizer poinformował , że w 2023 roku zarobił na swojej szczepionce 11,2 miliarda dolarów.
„BioNTech jest świadomy, że Bayer i Monsanto wniosły pozew o naruszenie jednego patentu przeciwko Pfizerowi i BioNTech” – powiedział rzecznik BioNTech w e-mailu do The Epoch Times. Firma odmówiła dalszego komentarza. „Moderna jest świadoma sporu sądowego i będzie się bronić przed tymi roszczeniami” – powiedział rzecznik Moderny w wiadomości e-mail do The Epoch Times. Pfizer nie odpowiedział na zapytanie. W trzecim pozwie, złożonym w sądzie federalnym w New Jersey, Bayer stwierdził, że firma Johnson & Johnson naruszyła również patent swoją szczepionką przeciwko COVID-19, która nie wykorzystywała mRNA.
W skardze stwierdzono, że szczepionka firmy Johnson & Johnson, która dostarcza DNA do komórek biorcy w celu wywołania ochrony, nie byłaby skuteczna bez opatentowanej sekwencji i matrycy opracowanych i opatentowanych przez firmę Bayer. Szczepionka firmy Johnson & Johnson została wycofana z rynku w 2023 roku. Firma Johnson & Johnson nie odpowiedziała na prośbę o komentarz. Nowe skargi to najnowsze w sprawie szczepionek przeciwko COVID-19. Inne pozwy dotyczyły firm Pfizer i Moderna, w tym pozew wniesiony przez Modernę przeciwko Pfizerowi. Sąd w Anglii orzekł w 2024 r., że Pfizer naruszył patent firmy Moderna. Monsanto Sues COVID-19 Vaccine Manufacturers, …
Pojedynek zbrodniarzy - Monsanto i glifosat - od lat zabili miliony ludzi powodując choroby - Czym jest nietolerancja glutenu, celiakia i alergia na pszenicę?
W 1994 roku Monsanto rozwiązało problem siły roboczej. Przez dwie dekady rolnicy nosili na plecach zbiorniki z glifosatem i na początku sezonu przemierzali pola kukurydzy, opryskując poszczególne chwasty konkurujące z młodymi roślinami o światło słoneczne. Praca była powolna, kosztowna i musiała być powtarzana na milionach akrów. Nagle ktoś odkrył chwast, którego glifosat nie zwalczał. Zamiast zobaczyć odpornego szkodnika, inżynierowie Monsanto dostrzegli szansę. Wyekstrahowali gen nadający odporność i wszczepili go do kukurydzy. Kukurydza Roundup Ready mogła być nasycona glifosatem i przetrwać. Wszystko inne by obumarło.
Gospodarka zmieniła się z dnia na dzień. Zwolnić pracowników. Wynająć jeden samolot. Nasycić cały krajobraz. W ciągu kilku lat 95 procent amerykańskiej kukurydzy było odporne na Roundup. Potem przyszła kolej na soję, a potem na rzepak, sorgo, buraki cukrowe i bawełnę. Zużycie glifosatu wzrosło piętnastokrotnie od lat 70. XX wieku. Obecnie amerykańskie uprawy są opryskiwane rocznie prawie 150 000 ton tego środka – około pół kilograma na osobę rocznie. Jednak środek chemiczny był stosowany jeszcze na wczesnym etapie sezonu wegetacyjnego, zanim rośliny zaczęły się odżywiać. Czas i deszcz oddzieliły herbicyd od zbiorów. Około 2006 roku rolnicy odkryli coś jeszcze.
2. Osuszacz obrotowy
Opryskiwany pod koniec sezonu glifosat działał jak środek osuszający. Wysuszał plony, zabijając je tuż przed zbiorami. Dla rolników uprawiających pszenicę rozwiązało to odwieczny problem: deszcz w czasie zbiorów powoduje pleśń, niszcząc plony. Oprysk glifosatem powoduje, że pszenica obumiera równomiernie, szybko wysycha i można ją natychmiast zebrać. Praktyka ta szybko rozprzestrzeniła się na pszenicę, owies, jęczmień i rośliny strączkowe – uprawy, które nigdy nie były modyfikowane genetycznie w celu uzyskania odporności na glifosat, ponieważ nie było takiej potrzeby. Były one celowo zabijane, na kilka dni przed wprowadzeniem do obrotu. W tym roku Robert Kennedy Jr. zauważył, że „nastąpił gwałtowny wzrost zachorowań na celiakię, alergie na gluten i tym podobne”. Po raz pierwszy glifosat był rozpylany bezpośrednio na żywność. Warto przyjrzeć się chronologii wydarzeń:
Przed 1974 rokiem : Glifosat nie był stosowany w rolnictwie. Celiakia jest rzadka, szacuje się ją na około 1 na 5000 przypadków.
1974–1995 : Glifosat wprowadzono, ale stosowano go wcześnie, poza zbiorami. Stopniowy wzrost liczby diagnoz.
1996–2005 : Uprawy GMO Roundup Ready gwałtownie się rozwijają. Przyspiesza się stosowanie glifosatu. Wzrost cen gwałtownie rośnie.
Po 2006 roku : Suszenie pszenicy, owsa i jęczmienia. Glifosat rozpylany bezpośrednio na żywność. Gwałtowny wzrost zachorowań na celiakię i nietolerancję glutenu, sięgający 1 na 100 lub więcej.
Każde zwiększenie narażenia oznacza eskalację choroby. Eskalacja nie ustała. Glifosat stwarza warunki do własnej ekspansji. Jak udokumentował Denis Rancourt w swoim wniosku do Health Canada z 2021 roku, ponad 38 gatunków chwastów rozwinęło odporność na herbicyd – superchwasty, które przetrwają nasycenie i wymagają intensywniejszego stosowania. Stale rosnąca odporność chwastów napędza stale rosnące stosowanie glifosatu. Monsanto czerpie zyski ze sprzedaży większej ilości herbicydów, aby rozwiązać problem, który stworzył ich własny herbicyd. Bieżnia przyspiesza. Dwadzieścia krajów zareagowało, ograniczając lub zakazując stosowania glifosatu. Stany Zjednoczone i Kanada zareagowały, zwiększając dopuszczalne limity pozostałości.
3. Mechanizm
Korelacja między stosowaniem glifosatu na pszenicy a chorobami jelit nie jest subtelna. Naukowcy Anthony Samsel i Stephanie Seneff przedstawili dane na wykresie: glifosat stosowany na pszenicy a liczba zgonów z powodu infekcji jelitowych. Współczynnik korelacji wynosi 0,9834 – niemal idealne dopasowanie. Wraz ze wzrostem stosowania glifosatu z niemal zera w 1990 roku do 20 000 000 funtów w 2010 roku, liczba zgonów z powodu infekcji jelitowych rosła w tym samym tempie. Korelacja nie oznacza związku przyczynowo-skutkowego. Jednak mechanizm łączący je jest biologicznie prawdopodobny i zgodny z wiedzą mikrobiologiczną.
Glifosat zabija rośliny, blokując szlak szikimowy, proces metaboliczny, który wytwarza niezbędne aminokwasy. Komórki ludzkie nie posiadają tego szlaku, dlatego Monsanto reklamowało glifosat jako bezpieczny dla ludzi. Argument ten zawierał istotne pominięcie: komórki ludzkie nie posiadają szlaku szikimowego, ale ludzkie bakterie jelitowe go posiadają. Biliony mikroorganizmów wyściełających nasz przewód pokarmowy – mikrobiom, który syntetyzuje witaminy, reguluje odporność i przetwarza pokarm – zależą od tego samego szlaku, który glifosat miał zniszczyć.
Bakterie najbardziej wrażliwe na glifosat to Lactobacillus i Bifidobacteria – a dokładnie te gatunki, które rozkładają gluten. Bakterie te posiadają wyspecjalizowane enzymy, które rozkładają trudne białka pszenicy, odłączając reszty proliny, z którymi ludzkie enzymy trawienne nie potrafią sobie poradzić. Gdy glifosat zabija te bakterie, gluten przechodzi przez jelita niestrawiony. Układ odpornościowy napotyka fragmenty białek, których nie powinien widzieć. Następuje stan zapalny. Powstają przeciwciała. Wyściółka jelit ulega degradacji.
Celiakia, nieceliakalna nadwrażliwość na gluten i alergia na pszenicę to klinicznie odrębne schorzenia o różnych kryteriach diagnostycznych – odpowiednio autoimmunologiczne, zapalne i IgE-zależne. Jednak zaburzenie mikrobiomu jelitowego przez glifosat prawdopodobnie przyczynia się do wszystkich trzech schorzeń poprzez nakładające się na siebie szlaki: obumieranie bakterii, przepuszczalność jelit i zmienioną ekspozycję na antygeny. Pacjent otrzymuje diagnozę. Zalecenia dietetyczne brzmią następująco: unikać glutenu. Substancja chemiczna zawarta w żywności nigdy nie jest wymieniana, nigdy nie jest badana, nigdy nie jest brana pod uwagę. Dla znacznej części pacjentów pszenica może być raczej czynnikiem pośrednim niż przyczyną. Nie reagują na ziarno. Reagują na to, czym je opryskano.
4. Frances Leader
W 1997 roku u Brytyjki Frances Leader zdiagnozowano celiakię . Lekarz zalecił jej wyeliminowanie z diety zbóż zawierających gluten. Zastosowała się do zaleceń i objawy ustąpiły.
W 2005 roku Leader mieszkała w Hiszpanii. Hiszpański lekarz przeprowadził testy w celu potwierdzenia diagnozy celiakii. Wyniki były negatywne. Nie miała celiakii. Ostrożnie ponownie wprowadziła do diety produkty pszenne. Nie pojawiły się żadne objawy. Jadła chleb, makaron – produkty pszenne, których unikała przez osiem lat. Nic się nie zmieniło.
W 2008 roku wróciła do Wielkiej Brytanii i tam zamieszkała. Natychmiast zachorowała. Leader zbadał różnice między uprawą pszenicy w Hiszpanii a Wielkiej Brytanii. Jedna różnica była rażąca: brytyjscy rolnicy stosowali glifosat jako ostateczną aplikację na pszenicę, wysuszając plon tuż przed zbiorami. Hiszpańscy rolnicy tego nie robili.
„Wydało mi się to dość zgubne i podstępne” – napisał Leader – „że glifosat nie znajduje się na liście składników żadnego produktu pszennego w Wielkiej Brytanii, a mimo to tam jest... czai się i niszczy zdrowie każdego, kto go spożywa”. Chronologia Leadera jest precyzyjna. Celiakię zdiagnozowano u niego w 1997 roku, na wczesnym etapie rozwoju stosowania glifosatu. Wynik testu w Hiszpanii był negatywny w 2005 roku, rok przed upowszechnieniem się stosowania środków osuszających. Zachorował ponownie w Wielkiej Brytanii w 2008 roku, po tym jak osuszanie stało się standardową praktyką. Zidentyfikowała zmienną, której jej lekarze nigdy nie brali pod uwagę. Mówi o glifosacie od 2008 roku. „Jak zawsze” – napisała – „nikt nie chce uwierzyć, że ten powszechny środek chwastobójczy może być aż tak śmiercionośny”.
5. Dezorientacja
Etykiety – nietolerancja glutenu, celiakia, alergia na pszenicę – pełnią określoną funkcję. Kierują uwagę na ciało pacjenta, a nie na jego pożywienie. Tworzą problem wewnątrz jednostki, który można rozwiązać poprzez indywidualne wybory żywieniowe, bez konieczności kwestionowania praktyk rolniczych ani regulacji chemicznych. Medycyna konwencjonalna obecnie odrzuca glifosat jako udowodnioną przyczynę celiakii. Zastrzeżenia są znane: celiakia ma podłoże genetyczne (markery HLA-DQ2/DQ8); wskaźniki diagnozy wzrosły częściowo dzięki lepszym badaniom przesiewowym; inne czynniki środowiskowe – antybiotyki, emulgatory, żywność wysoko przetworzona – również wpływają na jelita; pozostałości glifosatu spadają poniżej progów regulacyjnych.
Zastrzeżenia te nie wytrzymują krytyki. Twierdzenie genetyczne opiera się na rozumowaniu kołowym: markery są identyfikowane u osób, które już cierpią na tę chorobę, a następnie uznawane za przyczynowe. Jednak większość osób będących nosicielami markerów HLA-DQ2/DQ8 nigdy nie zachoruje na celiakię. Naukowcy tłumaczą to „niepełną penetracją” – przyznaniem, że posiadanie wariantu rzekomo sprawczego nie gwarantuje wystąpienia choroby. Gdyby geny powodowały chorobę, każdy ich nosiciel byłby nią dotknięty. Tak nie jest. Środowisko determinuje wynik. Rodziny mają więcej niż tylko geny. Dzielą źródła wody, nawyki żywieniowe, ekspozycję na substancje chemiczne, wzorce stresu, środowisko elektromagnetyczne. Określenie „dziedziczne” opisuje wspólny teren równie trafnie, jak wspólne DNA. Mężczyzna z „genetyczną” wadą serca dzieli historię domową z ojcem i bratem – to samo jedzenie, tę samą wodę z kranu, te same środki czystości – a nie tylko chromosom.
Lepsza diagnostyka nie jest w stanie wyjaśnić, dlaczego przeciwciała w przechowywanej surowicy krwi – próbkach pobranych w latach 1948–1954 i zbadanych nowoczesnymi metodami – wykazują co najmniej czterokrotny wzrost w porównaniu z dzisiejszą populacją. Osoby, które oddały te próbki, nie są diagnozowane za pomocą lepszych narzędzi. Ich krew jest ponownie badana. Wykazano u nich słabszą odpowiedź przeciwciał na gluten. Zastrzeżenia te nie wyjaśniają również geografii. Doświadczenie Frances Leader nie jest wyjątkowe. Podróżni regularnie zgłaszają, że jedzą pszenicę w Europie – gdzie 20 krajów ogranicza lub zakazuje suszenia glifosatem przed zbiorami – bez objawów, których doświadczają w domu. Ta sama genetyka pszenicy, ta sama genetyka człowieka, inna chemia rolnicza, inne rezultaty.
Trzy linie dowodów zbiegają się: jedna osoba w różnych krajach, populacje w różnych krajach, populacje w różnych okresach czasu. Wszystkie wskazują ten sam kierunek. Przekierowanie niekoniecznie jest skoordynowane. Wynika ono z funkcjonowania systemu zgodnie z założeniami. Przechwycenie epistemiczne ma miejsce, gdy przemysł wpływa nie tylko na regulacje czy indywidualne decyzje, ale także na warunki, w jakich wytwarzana jest sama wiedza. To, co jest przedmiotem badań, zależy od tego, co jest finansowane. To, co jest finansowane, zależy od tego, kto kontroluje budżety badawcze. Gdy przemysły czerpiące zyski z danej substancji chemicznej finansują również uniwersytety badające jej skutki, prawdopodobieństwo zadawania pewnych pytań systematycznie spada.
Efekt latarni ulicznej opisuje rezultat. Pijany mężczyzna szuka kluczy pod latarnią uliczną nie dlatego, że je tam zgubił, ale dlatego, że tam jest światło. Badania medyczne koncentrują się tam, gdzie płyną fundusze: genetyka celiakii, mechanizmy immunologiczne nadwrażliwości na gluten, udoskonalanie kryteriów diagnostycznych. Światło pada na odpowiedź immunologiczną pacjenta. Ciemność zakrywa substancję chemiczną dodawaną do żywności. Badania Samsela i Seneffa łączące glifosat z celiakią zostały opublikowane w interdyscyplinarnym czasopiśmie toksykologicznym, a nie w dużym wydawnictwie gastroenterologicznym. Naukowcy łączący fakty pracują poza przejętymi instytucjami. Badania, które mogłyby ostatecznie ustalić związek przyczynowo-skutkowy – zakrojone na szeroką skalę porównania populacji narażonych i nienarażonych na glifosat, kontrolowane badania eliminujące substancję chemiczną, a nie zboże – pozostają niefinansowane, nieprzeprowadzone i nieopublikowane. Brak dowodów staje się dowodem braku. Lekarze mówią pacjentom, że przyczyna ich schorzenia jest nieznana, genetyczna lub autoimmunologiczna. Zalecają diety eliminacyjne. Nie przepisują żywności ekologicznej, ponieważ żadne badania, z którymi się zapoznali, nie wykazały, że ma to znaczenie. Badania nie zostały przeprowadzone, ponieważ nie było funduszy, ponieważ nie zadano pytań, ponieważ nie ma na to światła.
6. Kłamstwo założycielskie
Były decyzje założycielskie i byli ludzie, którzy je podejmowali, wiedząc, co robią. Prace prawne Kennedy'ego przeciwko Monsanto przyniosły to, czego nie mogły osiągnąć recenzowane czasopisma – wewnętrzną komunikację, której firma nigdy nie zamierzała upublicznić. Dokumenty ujawnione w toku postępowania sądowego ujawniły, że Monsanto wiedziało, że glifosat powoduje raka. Wiedzieli o tym od samego początku. Współpracowali z Agencją Ochrony Środowiska (EPA), aby to ukryć. Płacili naukowcom za kwestionowanie ustaleń. Pisali prace badawcze na zlecenie. Uniemożliwili prowadzenie badań przez inne agencje. Kiedy EPA początkowo zaklasyfikowała glifosat jako substancję rakotwórczą na podstawie badań na myszach, które wykazały guzy nerek, Monsanto zatrudniło płatnych ekspertów, aby zakwestionowali te ustalenia. EPA zezwoliła im na ponowne otwarcie oceny. Firma obiecała powtórzyć badanie. Przez czterdzieści lat nigdy tego nie zrobiła. „Przejęcie agencji jest powszechne” – zauważył Kennedy. „Kontrola, jaką Monsanto sprawowało nad działem pestycydów – mieli własnego człowieka zarządzającego tym działem w rządzie, kierującego działem pestycydów Agencji Ochrony Środowiska, dbającego nie tylko o to, by dział pestycydów nie regulował działalności Monsanto, ale by żadna inna agencja rządowa nie miała prawa się nimi zajmować”.
Ten schemat jest znany. Pionierem był przemysł tytoniowy: „Wątpliwości są naszym produktem, ponieważ stanowią najlepszy sposób konkurowania z faktami istniejącymi w świadomości ogółu społeczeństwa”. Twórz niepewność tam, gdzie panuje konsensus. Finansuj badania, które mącą wodę. Przejmij agencje, które mają regulować. Dyskredytuj niezależnych naukowców. Opóźniaj działania przez dekady, podczas gdy ciała się kumulują. Monsanto przestudiowało ten scenariusz i rozszerzyło go. Tam, gdzie tytoń miał miliony, glifosat miał miliardy. Tam, gdzie tytoń wpływał na garstkę badaczy, glifosat przejął kontrolę nad całymi instytucjami. Inwersja została celowo zaszczepiona przez ludzi, którzy wiedzieli, co ukrywają.
7. Konwergentny oportunizm
Po zasianiu roślin struktura nie potrzebowała już architektów. Diagnoza tworzy rynki. Produkty bezglutenowe generują miliardy dolarów rocznego przychodu. Suplementy enzymów trawiennych obiecują ulgę. Specjalistyczne testy identyfikują nadwrażliwości. Firmy farmaceutyczne opracowują metody leczenia objawów. Producenci żywności reformułują produkty, dodając wartość poprzez odejmowanie, pobierając premie za nieobecność. Żadne z tych interesów nie musi być skoordynowane. Żadne z nich nie wymaga pomieszczenia, w którym kierownictwo decyduje się zrzucić winę na gluten zamiast na glifosat. Struktura nagradza pewne zachowania, a karze inne. Gastroenterolog diagnozujący celiakię i zalecający modyfikację diety stosuje standardową opiekę. Gastroenterolog sugerujący, że problemem nie jest pszenica pacjenta, lecz pozostałości glifosatu na pszenicy, działa niezgodnie z wytycznymi, ryzykując sankcje zawodowe i udzielając porad bez kodu rozliczeniowego.
Terminem określającym ten wzorzec jest konwergentny oportunizm: wielu aktorów niezależnie odkrywa, że struktura służy ich interesom. Producent żywności bezglutenowej chroniący udziały w rynku, firma farmaceutyczna sprzedająca środki wspomagające trawienie, firma chemiczna dla rolnictwa unikająca odpowiedzialności, przemysł przetwórstwa spożywczego reformulujący receptury zamiast pozyskiwać czyste składniki – każdy z nich działa w oparciu o racjonalny interes własny, a każde działanie wzmacnia schemat, który umiejscawia problem w ziarnie, a nie w substancji chemicznej. Pierwotni architekci ekspansji glifosatu mogą przejść na emeryturę lub umrzeć. Kłamstwo założycielskie nie wymaga już ich podtrzymywania. Ekosystem utrzymuje się sam. Inwersja staje się stabilna – samowystarczalna bez ciągłej koordynacji, utrzymywana przez zbieżne interesy, a nie przez centralną kontrolę.
8. Wzór
Nietolerancja glutenu nie jest zjawiskiem odosobnionym. To tylko jeden z przykładów powtarzającego się wzorca: schorzeń przypisywanych nadwrażliwości pacjenta, genetyce lub nieznanym przyczynom, podczas gdy rzeczywistą przyczyną jest ekspozycja na substancje chemiczne, które mogą mieć związek z potężnymi gałęziami przemysłu.
Kennedy łączy tę samą oś czasu z 2006 roku z innymi schorzeniami, w tym z kontrowersyjną debatą na temat autyzmu – tematem wykraczającym poza zakres tego eseju, ale kierującym się identyczną logiką strukturalną. Epidemia chorób przewlekłych – dotykająca obecnie ponad połowę amerykańskich dzieci – prowokuje te same pytania. Diagnozy mnożą się. Przyczyny pozostają oficjalnie nieznane. Fundusze na badania naukowe płyną w kierunku genetyki i leczenia pacjentów, z dala od narażenia na czynniki środowiskowe i chemikalia przemysłowe.
Ten wzór się utrzymuje, ponieważ struktura się utrzymuje. Przechwycenie epistemiczne gwarantuje, że pewne pytania nie zostaną zadane. Efekt latarni ulicznej gwarantuje, że badania rzucają światło na zatwierdzone tematy. Konwergentny oportunizm gwarantuje, że wiele branż korzysta z dezinformacji. Wygodne kłamstwo – że problemem jest twoje ciało, a nie twoje pożywienie – wymaga jedynie przestrzegania ograniczeń dietetycznych i schematów dawkowania leków. Niewygodna prawda wymaga konfrontacji z polityką rolną, regulacjami dotyczącymi chemikaliów, wpływem korporacji na naukę i systematyczną produkcją ignorancji. Pacjenci są prawdziwi. Cierpienie jest prawdziwe. Uszkodzenia kosmków jelitowych, autoprzeciwciała, stany zapalne, niedobory żywieniowe – wszystko jest prawdziwe. Diagnoza dokładnie opisuje to, co dzieje się w organizmie. Po prostu błędnie opisuje przyczynę.
9. Równowaga
Fałsz lekko odchylony od prawdy wymaga nieustannego nakładu energii, aby go utrzymać. Fałsz całkowicie odwrócony – całkowite przeciwieństwo prawdy – znajduje własną równowagę. Wewnętrzna logika staje się samonapędzająca. Lekarze diagnozują to, do czego zostali przeszkoleni. Naukowcy badają, na co otrzymują fundusze. Pacjenci stosują się do zaleceń dietetycznych, które przynoszą częściową ulgę. Przemysł bezglutenowy rozrasta się. Firmy chemiczne nie ponoszą odpowiedzialności. Agencje regulacyjne certyfikują bezpieczeństwo. Pętla się zamyka.
Niestabilność wkracza przez ludzi takich jak Frances Leader, których ciała nie podążają za narracją. Chora w Wielkiej Brytanii, zdrowa w Hiszpanii, znowu chora w Wielkiej Brytanii. Zmienną nie jest jej genetyka. Zmienną nie jest gluten. Zmienną jest to, co zostało spryskane na jedzeniu. Zidentyfikowała to w 2008 roku. Mówiła o tym przez siedemnaście lat. Nikt nie chciał jej uwierzyć. Konstrukcja została zaprojektowana tak, aby jej nie uwierzyć. Konstrukcja została zaprojektowana tak, aby nie zadawać pytań. Konstrukcja została zaprojektowana tak, aby światło świeciło na układ odpornościowy pacjenta, podczas gdy tempo aplikacji chemikaliów pozostaje w ciemności. Ale współczynnik korelacji wynosi 0,9834. Mechanizm jest prawdopodobny. Bakterie Lactobacillus giną. Gluten nie zostaje strawiony. Układ odpornościowy reaguje. Diagnoza jest stawiana. Etykieta chroni substancję chemiczną.
Hipoteza generuje weryfikowalne prognozy. Gdyby pozostałości glifosatu zostały usunięte z pszenicy, a zawartość glutenu pozostała niezmieniona, wskaźniki nietolerancji glutenu powinny spaść w ciągu jednego pokolenia. W przeciwnym razie hipoteza upada. Badania wymagane do jej weryfikacji nie są technicznie trudne: duże epidemiologiczne porównania częstości występowania celiakii z regionalnymi praktykami stosowania glifosatu; badania interwencyjne polegające na zastąpieniu pszenicy ekologicznej pszenicą konwencjonalną przy zachowaniu stałej zawartości glutenu; badania mikrobiomu mierzące ekspozycję na glifosat, populacje bakterii i markery immunologiczne. Te badania nie istnieją. Nie dlatego, że są niemożliwe, ale dlatego, że nie są finansowane. Nie dlatego, że pytania są nieistotne, ale dlatego, że nie rzucają na nie światła. Brak badań nie jest dowodem przeciwko hipotezie – jest dowodem na to samo uchwycenie epistemiczne, które hipoteza opisuje. Czym jest nietolerancja glutenu, celiakia, alergia na pszenicę? Problem chemiczny z diagnozą dietetyczną. hat is Gluten Intolerance, Celiac Disease and …