2 243 ZŁ SKŁADEK. PONAD 71TYS. ZŁ WYRÓWNANIA. A POLAK? 40 LAT PRACY I LICZENIE KAŻDEJ ZŁOTÓWKI.
Takie informacje właśnie rozgrzewają internet do czerwoności.
Według nagłośnionego przypadku obywatelka Ukrainy miała w Polsce zgromadzone składki w wysokości 2 243,78 zł.
Jej wyliczone świadczenie z tych składek? 13,86 zł miesięcznie.
Ale po zastosowaniu mechanizmu dopłaty do emerytury minimalnej: ponad 1 500 zł dopłaty miesięcznie
ponad 71 000 zł jednorazowego wyrównania
A teraz spójrzmy na polskiego seniora. 40–45 LAT PRACY.
DZIESIĄTKI LAT SKŁADEK.
DZIESIĄTKI LAT PODATKÓW.
I na końcu? liczenie pieniędzy na leki,
zastanawianie się, czy wystarczy na czynsz,
odkładanie produktów przy kasie,
oszczędzanie na ogrzewaniu.
I TO MA BYĆ SPRAWIEDLIWY SYSTEM?!
Nie mam pretensji do człowieka, który korzysta z przepisów.
MAM PRETENSJE DO SYSTEMU, KTÓRY TAKIE PRZEPISY TWORZY.
Jeżeli państwo potrafi znaleźć pieniądze na wyrównania i gwarancje świadczeń, to polski emeryt po 40 latach finansowania tego systemu również zasługuje na realne bezpieczeństwo.
Nie chcę Polski, w której własny obywatel po całym życiu pracy czuje się jak gorszy sort we własnym kraju. DOSYĆ BIEDA-EMERYTUR.
DOSYĆ NIERÓWNOŚCI W ODCZUCIU LUDZI, KTÓRZY FINANSOWALI SYSTEM PRZEZ DEKADY.
DOSYĆ SYSTEMU, KTÓRY NAGRADZA PRZEPIS, A NIE REALNY WKŁAD.
POLSKI SENIOR PO 40 LATACH PRACY ZASŁUGUJE NA GODNOŚĆ, A NIE WALKĘ O PRZETRWANIE.
Jeżeli też uważasz, że ten mechanizm wymaga pilnej zmiany: UDOSTĘPNIJ TEN POST
NIECH ZOBACZY GO CAŁA POLSKA
I odpowiedz w komentarzu: Czy wysokość gwarantowanego świadczenia powinna mocniej zależeć od tego, ile faktycznie wpłaciłeś do polskiego systemu? - facebook.com/reel/1427193762606106