Afrykańskie realia - misja Kamerun.
Afrykańskie realiaZdjęcia pochodzą z okolic Minkama w Kamerunie, a wykonali je nasi wolontariusze Dorota i Jacek Wójcik, którzy aktualnie pracują w szpitalu w Abong Mbang. W Minkama wspieramy placówkę misyjną, która prowadzi polski misjonarz ks. Krzysztof Pazio.
A tak relacjonowała wizyty w kameruńskich chatach nasza wysłanniczka Jadwiga, która odwiedziła Kamerun kilka tygodni temu: "Im dalej na wschód Kamerunu, tym więcej chat z czerwonej gliny, murowanych domów prawie wcale. Widać coraz większą biedę. Zadziwiają grobowce przy domach. W Kamerunie cmentarze w zasadzie nie istnieją. Zmarłych chowa się przed domem.
Pogrzeb to wielka uroczystość, na którą przyjeżdżają krewni, udział w uroczystości bierze cała wioska, a stypa trwa czasami kilka dni.
Odwiedzając kilka chat nie zauważyłyśmy tam miejsca do np. nauki. Przeważnie wszyscy spędzają całe dnie poza chatami. W chatach się śpi, przechowuje odzież, garnki. Domownicy śpią na pryczach wyglądających jak barłogi, materace są rzadkością. Dzieci w Kamerunie jest wszędzie pełno. Wszystkie szkoły są płatne. I jest w nich bardzo różny poziom nauczania, jeżeli rodzina nie zapłaci dziecko nie chodzi do szkoły.
Można powiedzieć, że Ci którzy są objęci programem Adopcja Serca mają wielkie szczęście. Mają możliwość nauki, dostają ryż, zakupiono im buty, bo mieli tylko klapki. Starsi uczniowie często pracują , aby zarobić na szkołę."
Ubóstwo generuje analfabetyzm. Z braku środków tysiące dzieci nigdy nie pójdą do szkoły, nie nauczą się czytać, pisać i liczyć. Bez elementarnej wiedzy łatwo padną ofiarą wyzysku lub przemocy. Analfabecie ciężko bronić swoich praw.
Wspólnie możemy pokonać największą barierę na drodze do godnego życia tysięcy dzieci.
Dołącz do programu Adopcja Serca i zafunduj edukację afrykańskiemu dziecku:
Adopcja Serca objęcie dziecka patronatem - …